psychoanaliza czy psychoterapia poznawczo-behawioralna?

Psychoanaliza czy psychoterapia poznawczo – behawioralna?

W skrócie: proste porównanie dwóch rodzajów psychoterapii poprzez anegdotę

Jaką psychoterapię wybrać? Czym one się właściwie różnią? Zapewne jest to temat obszerny i na dłuższy post. Dziś tylko krótka i zabawna anegdota pochodząca z wywiadu z psychoanalitykiem polskiego pochodzenia Wiktorem Sedlakiem.

(Wiktor Sedlak – psychoanalityk szkoleniowy i superwizor Brytyjskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego oraz członek honorowy Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego. Prowadzi seminaria w Polsce i w Niemczech; był profesorem wizytującym na Uniwersytecie Kioto w Japonii. Prowadzi prywatną praktykę w północnej Anglii.)

Zobacz: https://www.tygodnikpowszechny.pl/swiety-spokoj-164300

Oto fragment tegoż wywiadu:

„[…] Skąd wiedziałeś, że chcesz zostać psychoanalitykiem?

Nie od razu wiedziałem. Najpierw byłem psychologiem behawioralnym. W tamtych czasach wszyscy byli tacy. Ale miałem szczęście, bo dość wcześnie poznałem analityka Ronalda Markilliego i zwróciło moją uwagę, że zazwyczaj jak mam jakiś kłopot, to chcę iść do niego, pogadać, i że to mi pomaga.

Miałem pacjentkę z agorafobią. Bała się, że jak wyjdzie z domu, to może zobaczyć kogoś, komu brakuje ręki albo nogi. Leczyłem ją behawioralnie, uczyłem, jak ma się relaksować, „odwrażliwiać”. Mówiłem na przykład: niech pani wyobrazi sobie, że spotyka kogoś, komu brakuje tylko małego palca. Nagrałem dla niej specjalną taśmę z treningiem autogennym, żeby jej słuchała w domu, żeby mogła się relaksować. I pewnego dnia ona przychodzi do mnie na sesję i mówi, że ta taśma jest rzeczywiście fantastyczna, że zaprosiła koleżanki, włączyła ją i wszystkie koleżanki się strasznie śmiały. Po tej sesji opowiedziałem to Ronaldowi, a on też się zaczyna śmiać. Pytam, co jest w tym takiego śmiesznego, a on mówi: „Zobacz, jak ona ciebie kastruje, zupełnie się nie dziwię, że się boi, że zobaczy kogoś, komu czegoś brakuje – ręki, nogi czy penisa…”. […]”

Ten fragment obrazuje to, co w psychoanalizie najciekawsze – szukanie znaczeń, sięganie głębiej do takich części naszego umysłu, które są ukryte przed nami, a które wywierają na nas olbrzymi wpływ.

Ten stosunkowo prosty i typowy przykład pokazuje, jak wytwarza się objaw (np – patrząc z poziomu rozumu – irracjonalny lęk), który jednocześnie świadczy o tym, że w umyśle tej pacjentki istnieje część niej samej, która kastruje (= pozbawia wartości) innych.

Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma objawu, którego nie można by wyjaśnić. Każdy psychologiczny problem ma swoje wytłumaczenie. Znalezienie i zrozumienie go sprawia, że ta praca jest tak ciekawa. Wiktor Sedlak w w/w wywiadzie wspomina także o ciekawości. Dobrze jeśli psychoterapeuta jest ciekawy swoich pacjentów i tego, co się z nimi dzieje.

Wielu pacjentów pyta o różnice w podejściach psychoterapeutycznych. Jest to bardzo ważny temat. Każdy rodzaj psychoterapii ma swoje osiągnięcia i jest pomocny. To, który zostanie wybrany przez pacjenta, zależy częściowo od indywidualnych preferencji. Niektórzy pacjenci lepiej reagują na pewne sposoby pracy psychoterapeutycznej, a gorzej na inne. Doświadczony praktyk jest w stanie to przewidzieć, ale nigdy nie może stwierdzić niczego na pewno, gdyż nie ma dwóch takich samych osób, dlatego nie ma także dwóch takich samych objawów i procesów leczenia.

Zanim podejmiesz decyzję, jaką psychoterapię podjąć

Poczytaj. Popytaj. Spróbuj.

Zobacz także: https://ptpp.pl/wp-content/uploads/2014/03/sedlak.pdf

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *