twarz z widokiem

Twarz z widokiem. Koncepcja twarzy jako lustra.

W skrócie: koncepcja twarzy jako lustra – rola twarzy drugiego człowieka w rozwoju emocjonalnym ludzi

Co się stanie, gdy przestaniemy na siebie patrzeć?

Twarz drugiego człowieka i to, co z niej wyczytujemy w bardzo dużej mierze decyduje, czy staniemy się zdrowymi i szczęśliwymi ludźmi. 

Nadszedł czas masowego dostępu do mediów – najpierw telewizji i radia, a teraz Internetu, który zawiera w sobie wszystko. Dzięki powszechności smartfonów i rozwiązań technologicznych, które oferują, okazuje się, że na małym ekranie można robić niemal wszystko:

  • czytamy książki,
  • oglądamy filmy,
  • przeglądamy czasopisma,
  • wysyłamy elektroniczne listy,
  • piszemy książki,
  • prowadzimy badania (np. ankiety),
  • reklamujemy się,
  • oglądamy sztuki teatralne,
  • uczymy się,
  • rozmawiamy,
  • słuchamy muzyki,
  • tworzymy projekty,
  • dokonujemy rezerwacji w kinie,
  • a nawet sprzątamy (włączając zdalnie odkurzacz) itd.

Naprawdę nic dziwnego, że smartfon tak bardzo przyciąga naszą uwagę.

Pytanie, gdzie jest w tym wszystkim miejsce na twarz drugiego człowieka? Co się dzieje, gdy przestajemy na siebie patrzeć, a zamiast tego nasze myśli, uczucia i uwaga przenoszą się do tego, co widzimy w smartfonach? Jaką wartość ma czyjeś spojrzenie, uśmiech, czyjaś uwaga skupiona na nas, dająca poczucie, że jest się widzianym?

Twarz matki, jako lustro dla dziecka

Out of all those kinds of people, you’ve got a face with a view.

Talking heads, „This must be the place”

Istnieje koncepcja TWARZY, jako LUSTRA. Jest ona kluczowa dla wielu szkół psychologii społecznej. Wg tej teorii twarz drugiej osoby i jej wyraz stanowią lustro dla dziecka, w którym widzi samego siebie. I to, jakie będzie miało wyobrażenia na swój temat (czy jest ładne, czy ważne, czy chciane, czy dobre etc.) będzie w dużej mierze zależeć od tego, co w niej zobaczy. 

Kiedy widzi uśmiech i żywą reakcję na twarzy matki, to czuje się szczęśliwe i żywe – „Tak! Zrobiłem to!” lub „Tak! Jestem taki!”. Kiedy twarz matki wydaje się bez życia i nie wyraża reakcji na niemowlę, to prawdopodobnie czuje ono coś w rodzaju: „Zrobiłem to…I co z tego?”.  Prowadzi to do zahamowania rozwoju emocjonalnego i poznawczego. 

(Ken Write: „Face and facade – the mother’s face as the baby’s mirror” – „Twarz i fasada – twarz matki jako lustro dla dziecka”)

Rola żywego zainteresowania

Znany brytyjski psychoanalityk i pediatra Donald W. Winnicott poświęcił na to zagadnienie wiele swoich artykułów i audycji radiowych. Prawdopodobnie dlatego, że sam pamiętał swoją matkę, jako często przygnębioną lub psychicznie nieobecną. „Matka patrzy na dziecko i to, jak ona wygląda (jej twarz) jest powiązane z tym, co ona tam (w dziecku) widzi.” Dzięki żywemu zainteresowaniu, spojrzeniu, uwadze drugiej osoby KAŻDY zyskuje bezcenne doświadczenie, brak którego powoduje ogromny ból i pustkę. 

Dzieci szczególnie potrzebują czuć, że są widziane. Wspomaga to ich twórczość, spontaniczność, poczucie bezpieczeństwa, poczucie własnej wartości, naturalność i możliwość bycia sobą. 

(Donald W. Winnicott: „Mirror-role of mother and family in child development” – „Rola matki i rodziny jako lustra dla dziecka w jego rozwoju”.)

Reakcja niemowląt na twarz bez wyrazu

Bardzo ciekawe są badania nad reakcjami niemowląt na twarz bez wyrazu (nieruchomą) u matki. Taki wyraz twarzy mają często osoby przygnębione lub zmagające się z depresją, które wydają się „nieobecne”, a ich reakcje na drugą osobę są znikome. Mogą wykonywać różne czynności, ale wynikają one często z automatyzmu i raczej ukazują brak zaangażowania, a w każdym razie odcięcie emocjonalne

Zobacz: eksperyment „twarz bez wyrazu” a reakcja niemowląt

Badania przeprowadzone na 2-20-tygodniowych niemowlętach wskazują, że od samego początku są  one nastawione na interakcje społeczne i uczenie się zasad, które nimi rządzą. Oczekują wzajemności (reakcji matki na ich aktywność) i czują się szczególnie zaniepokojone, jeśli tej wzajemności nie uzyskują. Dodatkowo czują się zdezorientowane, gdyż widzą twarz matki, co dla nich oznacza powitanie i wejście w interakcję, a jednocześnie nie dostrzegają żadnej reakcji. Wówczas dziecko na pewien czas się wycofuje z kontaktu – odwraca wzrok, zajmuje się czymś innym (chwyta coś rączką, wkłada ją do buzi etc.) i ponawia próbę uzyskania reakcji ze strony matki. Po pewnej ilości takich naprzemiennych reakcji inicjowania kontaktu i wycofywania się,  zupełnie rezygnuje.

(Tronick, E., Als, H., Adamson, L., Wise, S., & Brazelton, T. B. (1978). The Infant’s Response to Entrapment between Contradictory Messages in Face-to-Face Interaction. Journal of the American Academy of Child Psychiatry, 17(1), 1–13. doi:10.1016/s0002-7138(09)62273-1)

Poczucie bycia niewidzianym

Poczucie bycia „niewidzialnym” jest jednym z najgorszych doświadczeń w interakcjach z innymi, jakie można sobie wyobrazić. 

Twarz z widokiem, to twarz w której możemy wyczytać coś, co powstaje w drugim człowieku w reakcji na NAS. Zatem nasza uwaga skupiona na kimś, kogo spotykamy, to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakimi możemy obdarowywać innych.

Zobacz: niemowlę i mama ze smartfonem

Obraz: William McGregor Paxton „The breakfast”.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *