Korektywne doświadczenie emocjonalne

W skrócie: czym jest korektywne doświadczenie emocjonalne w psychoterapii.

Nieświadome rozegrania w relacji terapeutycznej

Każdy pacjent rozpoczyna psychoterapię posiadając już swoją historię relacji. Częściowo zawiera się ona we wspomnieniach, częściowo została wyparta i jest nieświadoma. Historia ta tworzy wzór relacji, który pacjent powiela w swoim życiu, budując relacje, które temu wzorowi odpowiadają. Z reguły nie ma świadomości, że tak się dzieje. Często uważa, że „tacy są ludzie”. Bywa i tak, że zaczyna dostrzegać pewne prawidłowości („To zawsze się tak zaczyna, a potem zawsze tak samo się kończy.”, „Dlaczego ja zawsze trafiam na takie osoby?”, przyjaciele mówią: „Ty ciągle pakujesz się w takie dziwne sytuacje z ludźmi” etc.).

Decydując się na psychoterapię, pacjent ufa, że psychoterapeuta nie będzie go ranił, tak jak inne osoby w jego życiu. Aczkolwiek nie oznacza to, że nie będzie testował tego założenia. Regułą jest, że pacjenci nieświadomie prowokują psychoterapeutę do powtórzenia wraz z nimi sytuacji psychicznego zranienia, z którego przecież chcą się wyleczyć. Jest to niezwykle silny proces i wymaga dużej uważności ze strony psychoterapeuty. Łatwo może wpaść w pułapkę nieświadomego rozegrania. Nagle znajduje się sytuacji, która „będzie potwierdzać” obawy lub przekonania (wszyscy tacy są) pacjenta.

Przykład korektywnego doświadczenia emocjonalnego

Np. pacjent przychodzi przed czasem i jest proszony, by jeszcze chwilę poczekał w poczekalni. Przystaje na to, ale kiedy jest czas rozpoczęcia sesji wcale nie wchodzi do gabinetu. Mija minuta za minutą, a pacjent wciąż czeka przed gabinetem.

Ustalony rytuał rozpoczynania sesji wygląda w ten sposób, że to pacjent puka a terapeuta mu otwiera drzwi. Jeśli pacjent się spóźnia, korzysta z toalety lub rozmawia przez telefon w poczekalni, choć sesja się już rozpoczęła, to terapeuta nigdy nie ponagla, nie przywołuje. Pacjent ma swobodę i sam decyduje o momencie wejścia.

Jak to pacjent interpretuje

W tej sytuacji, jeśli psychoterapeuta utrzyma swoje zasady i będzie czekał tak, jak zawsze, aż pacjent sam zdecyduje się wejść, to jednocześnie zaczyna realizować jakiś nieświadomy scenariusz pacjenta. W jego przeżyciu psychoterapeuta może jawić się, jako:

  1. ktoś niezainteresowany pacjentem i jego sesją i pozwalający na stratę części sesji (zapomniał o mnie)
  2. nietroskliwy, bo mógł zadbać o pacjenta i go uprzejmie poprosić o wejście (ma mnie gdzieś)
  3. odrzucający, bo kazał czekać pacjentowi i jeszcze go nie zaprosił do środka (nie chce mnie)
  4. a jeśli terapeuta zaprosi jednak pacjenta, to pacjent może poczuć, że jego swoboda została naruszona (narzuca mi co mam robić) etc.

Niby nic takiego, ale jest to szalenie istotne w całym procesie psychoterapii. Należy potem przyjrzeć takim nieświadomym „ruchom”. Okazuje się bowiem, że pacjent najczęściej masywnie stosuje je wobec innych. Nieświadomie udowadniając sobie, jak ludzie go zawodzą. Cięgle żyje w poczuciu krzywdy i doświadcza nieporozumień w relacjach.

Także nie ma możliwości, by to, z czym przychodzi pacjent nie przeniosło się na relację terapeutyczną. Co więcej, właśnie o to chodzi. Korektywne doświadczenie emocjonalne polega na jednoczesnym doświadczaniu psychoterapeuty, jako takiego samego, jak w swoim wzorcu relacji, ale jednocześnie innego. Dzieje się tak dzięki m.in interpretacjom. Proces psychoterapii daje możliwości omawiania tych wydarzeń. Psychoterapeuta pokazuje pacjentowi, jak nieświadomie sprowokował sytuację, w której uczynił go złym i rozczarowującym. I jak to robi z innymi.

Zobacz: budowanie relacji terapeutycznej

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *