budowanie relacji terapeutycznej

Budowanie relacji terapeutycznej

W skrócie: jak przebiega budowanie relacji terapeutycznej i jakie procesy temu towarzyszą

PRZENIESIENIE – najważniejszy element procesu terapeutycznego

W pewnym sensie, kontakt z psychoterapeutą jest jak ekran w kinie – wcześniej czy później w końcu nastąpi projekcja jakiegoś filmu. Ten film to opowieść o wewnętrznym świecie pacjenta, który jest, jak wszystko na to wskazuje, relacyjny. Co to oznacza? Ano, że wszystko, co się dzieje z człowiekiem i jego psychiką możemy rozpatrywać w kategorii relacji. Relacji z samym sobą, relacji z innymi, relacji wewnętrznych części psychiki do siebie na wzajem etc. Właściwie wydaje się, że PRZENIESIENIE następuje od pierwszego kontaktu i uwidacznia się coraz wyraźniej w trakcie rozwoju psychoterapii.

Psychoterapia, czyli co?

Bo co to jest psychoterapia? To jakaś rzecz (proces), która dzieje się między dwojgiem ludzi, z których jedno zgadza się na rolę pacjenta, a drugie utrzymuje rolę psychoterapeuty. Ale co to za rzecz? Ogólnie relacja. Ale nieprzypadkowa. Odkrycie przeniesienia i przeciwprzeniesienia to jedno z najgenialniejszych odkryć w psychologii.

Przeniesienie to moja reakcja na drugiego. „Moja”, bo jej rodzaj i konsekwencje wynikają z tego, jaki ja jestem, a nie z tego, jaki jest ten drugi. Ha, to dopiero rewolucja. Co więcej, istniej także przeciwprzeniesienie, czyli reakcja drugiego na mnie, która także wynika z tego, jaki ja jestem, a nie z tego, jaki jest ten drugi.

To trochę tak, jakbyśmy funkcjonowali na poziomie świadomym z innymi ludźmi, nie wiedząc o tym, że mamy także inny, ukryty system komunikacji, relacji, dialogów, strategii w każdej interakcji, która nam się przydarza. Nasza i ich nieświadomość się porozumiewają, a echo tych „konwersacji” obserwujemy w codziennym życiu, tylko nie wiemy skąd się to wzięło.

Jak to się dzieje w gabinecie?

To trochę tak, jakby jakaś część umysłu pacjenta dostawała na samym początku polecenie: „teraz będziemy się leczyć, pokaż wszystko najlepiej, jak potrafisz”. I zaczyna się przygoda. Pacjent przez jakiś czas o niej nie wie, bo nie zdaje sobie sprawy, co nieświadomie pokazuje psychoterapeucie.

Ale w miarę jak sesji przybywa i pacjent staje się bardziej otwarty na to, co mu mówi zwrotnie psychoterapeuta, to dowiaduje się więcej o sobie. A te wiadomości płyną od psychoterapeuty, który ma oko, ucho i cały mózg wyćwiczony na rozpoznawanie nieświadomego.

Nieświadome jest niewidoczne, ale wyczuwalne w atmosferze. A także w kontakcie, w mikroreakcjach, w przeoczeniach, w doborze słów, w minie, w obrazie, który powstaje dzięki każdej sesji. Jedna sesja jest jak puzzel. Wiele z nich tworzy obraz wewnętrznego świata psychicznego pacjenta.

Budowanie relacji psychoterapeutycznej. Przykłady.

Na początku może o przeniesieniu świadczyć uwaga pacjenta rzucona niby żartem na koniec sesji: „wyrzuca mnie Pani?”. Albo myśl pacjenta, że psychoterapeuta już wszystko wie, tylko nie chce mu tego powiedzieć, bo czeka aż pacjent sam do tego dojdzie. Czasami w chłodnym i pełnym krytyki spojrzeniu na terapeutę, kiedy pacjent myśli, że nikt nie patrzy. Lub długim i bardzo rozbudowanym tłumaczeniu przez pacjenta rzeczy dość prostej tak, jakby miał do czynienia z kimś nierozumiejącym.

W każdym z tych przypadków można wstępnie przypuszczać, co lub kogo wyobraża sobie pacjent „po drugiej stronie”. I nieważne czy ma rację, czy nie. Pacjent tego nie wie, bo terapeuta stara się zachowywać powściągliwie właśnie po to, by takie reakcje i nieświadome założenia były bardziej widoczne.

Opór pacjenta

Po drodze, pacjent i terapeuta muszą jeszcze pokonać inną część pacjenta. Ta część, gdy rozpoczyna się psychoterapia, dostaje inne polecenie. Ujmując to trochę z przymróżeniem oka, brzmi to mniej więcej tak: „Uwaga niebezpieczny terapeuta! Należy za wszelką cenę zagłuszyć jego transmisję!”. Tę część przygody psychoterapeutycznej nazywamy OPOREM. Pacjent słyszy słowa, ale ignoruje je lub zmienia ich znaczenie. Przypisuje psychoterapeucie intencje, których terapeuta nie ma. Zapomina, o czym rozmawiał z terapeutą, milczy, ma pustkę w głowie, zasypia, zrywa terapię itp. Są to typowe reakcje obronne przed „wpuszczeniem” interpretacji terapeuty.

Czasami pacjent wpuszcza słowa do głowy, ale nie do serca. Rozumie znaczenie słów, ale nie „czuje ich”. Nie dokonują one w nim żadnej zmiany. Trwa to pewien czas, aż w końcu coś „kliknie” i pacjent zaczyna naprawdę rozumieć, co terapeuta miał na myśli. Ten moment świadczy o pokonaniu oporu i o zmianie.

Taka sekwencja powtarza się wielokrotnie, aż zmiana zostaje utrwalona. Proces, w którym następują te sekwencje nazywamy PRZEPRACOWANIEM.

Przeciwprzeniesienie

Przeciwprzeniesienie to jeden z najciekawszych procesów interpersonalnych. Psychoterapeuta nie przygląda się tylko pacjentowi, ale także swoim reakcjom na pacjenta lub w związku z nim. Mogą się w nim pojawić odczucia, myśli, skojarzenia, reakcje etc. Ich cechą wspólną jest założenie, że powstają one w konsekwencji kontaktu z pacjentem.

Czasami są bardzo wyraźnie odczuwalne np. oczy psychoterapeuty zaczynają łzawić na sesji z konkretnym pacjentem już któryś raz z rzędu (z innymi nie). Terapeuta nie może tego powstrzymać ani ukryć przed pacjentem. W końcu mówi: „Może moje oczy wyrażają coś czego Pan/Pani nie może?” Pacjent odpowiada, że to prawda, bo od kilku lat nie może płakać, choć może przyniosłoby mu/jej to ulgę.

Innym razem są to na początku trudne do określenia wrażenia chaosu, pomieszania, trudności w skupieniu myśli. Czasami niepokój i ściskanie w żołądku. Bardzo dużo nieświadomych komunikatów przekazywanych jest przez kanał cielesny.

Reakcje te są jakąś informacją, którą należy rozszyfrować w trakcie terapii. Pomóc pacjentowi odblokować uczucia, zrozumieć źródło jego chaosu czy lęku itp.

Będę ten temat jeszcze rozwijać. Zwłaszcza, że jest on przydatny w pogłębianiu rozumienia naszych także codziennych wzajemnych interakcji.

Podsumowanie

Budowanie relacji terapeutycznej jest wielowątkowe i niesłychanie dynamiczne. Nakreśliłam tu jedynie jego zarys, który będę rozwijać dalej.

Zobacz także: warunki niezbędne do budowanie relacji terapeutycznej.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *